| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki:
Sztuka kochania
o przyjaźni,trudnych wyborach,monotonii codzienności.. o sercu które nie jest posłuszne..
RSS
niedziela, 16 listopada 2008
Żegnaj Aniołku..
Odeszłaś kochany Aniołku,zasnęłaś cichutko i samotnie.. jak sobie bez Ciebie poradzimy? Kto będzie marszczył nos i smiał się w głos z nami,kto będzie płakał gdy popłyną nam łzy? Tyle niewypowiedzianych słów zostało.. Miliony wspomnień,pustka.. Kocham Cię Blondyneczko,na zawsze masz miejsce w moim sercu..
23:34, bluemonx
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 28 września 2008
drżenie serca..

Kochanie.. czy wiesz że każdy Twój dotyk każe mi zapomniec jak się oddycha

że łzy wstydliwie płyną wgłąb duszy,bojąc się troskliwych pytań

obawiając się prawdy

Moje serce płonie,spala mnie od środka,rozgrzewa chłód smutku

Kochanie,nie wiem jak długo będę potrafiła ukrywać jak bardzo pragnę

kochać Cię jawnie,bez skrępowania

Jesteś slodyczą w świecie goryczy,miękkością w tej szorstkiej rzeczywistości

jesteś spełnieniem marzeń,które jeszcze nie zdążyły się narodzić,nawet zakiełkować

Jesteś lekiem na chorobę,którą jest tęsknota,okładem na ranę jaką jest życie z daleka od radości

Co wieczór szepczę kochanie,że życzę Ci pięknych snów

Nienawidzę obcych ramion,które obejmują nas

Promieniem słońca jest dla mnie każdy twój uśmiech,każdy oddech przynosi żar

Kocham Twoje dlonie,kocham je całować,wiesz? Kształt palców który kreśli wzruszenia,

maluje rozkosz i wznosi wysoko

Słodki ciężar głowy złożonej na moich kolanach..

Tęsknię za Tobą....

23:32, bluemonx
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 18 września 2008
Apetyt...

Ociupinka prozy wśród marnych wypocin przypominających poezję.. Gdybym mając kilkanaście lat pomyślała,że zycie może być tak pogmatwane.. Pewne sprawy zyskały wartość, inne zupełnie straciły,a jeszcze inne nabrały całkowicie innego znaczenia.. Stabilizacja? Kpina! Człowiek dąży do niej za wszelką cenę,w zamian dostając monotonię, umiera uczucie,spontaniczność.. Gdzie w tym sens? Pewnego dnia pogubiłam się w tym wszystkim,serce wyrwało się znów na wolność.. Kilka miłych słów od obcego-nieobcego i odżyło pragnienie czułości,akceptacji.. I ten wstrętny kontrast z rzeczywistością.. O tak, Władco Marionetek,możesz być z siebie dumny,otworzyłeś mi oczy na egoizm,który każdy powinien w sobie mieć,by czuć swoją wartość.. Ale nie umiałeś zabić we mnie mojego prawdziwego JA,tego które przede wszystkim kocha i kocha za mocno.. Byłam skłonna do tylu wyrzeczeń, wiele zniosłam, każdy kopniak z Twojej strony.. Myślałeś że jesteś i będziesz górą.. Ulepiłeś mnie jak laleczkę voodoo,każda szpilka krwawiła łzami.. Ale myliłeś się,to ja wygrałam.. Zdeptałam Twój egoizm, wyrwałam się ... Teraz.. ehh... Twoje przeciwieństwo.. ON.. myślę o nim z taką czcią,takim szacunkiem,na który Ty przenigdy nie zasłużysz..Słodki melanż moich ideałów.. Jak długo to potrwa? Jak długo będę mogła kochać i dawać z siebie wszystko? Nie wiem.. Słodyczą napełnia mnie,każdym słowem, mówionym i pisanym, uwielbienie jest najpiękniejszą pieszczotą..Ty nie nauczysz się tego.. Może masz kogoś innego,może pewnego dnia zatęsknisz.. Za naszymi słownymi potyczkami, za dzikimi wypadami w plener, za tym zimnym hotelem dla gorących pragnień.. To nie wróci.. Zostawiam to za sobą.. Mam czułe słowa płynące z słuchawki, mam wspomnienie szklaneczki alkoholu przy świetle niesamowitego księżyca i delikatnej miłości do bladego świtu.. Czuję,że zyję, bo kocham...

22:43, bluemonx
Link Dodaj komentarz »
piątek, 12 września 2008
przejażdżka z Demonem..

my razemDziki Demonie

wystukujesz kopytami niespokojny, nieujarzmiony rytm mojego serca

pomagasz wiatrowi wyrwać z moich myśli smutek i zadumę

spod pięknych rzęs rzucasz mi spojrzenie pełne troski i zrozumienia

dla ludzkich smutków tak obcych Tobie, a tak dla mnie powszednich

Biegnij Demonie,tak szybko,by nie dogoniła nas codzienność

by każdy problem zniknął za moimi plecami

byś Ty mógł poczuć się wolny,jak pragniesz

żeby pomóc dogonić mi sens każdego dnia

bym wpadła w euforię niczym w JEGO najczulsze ramiona

w których nieba sięgam choć twardo stoję na ziemi

Zabierz mnie, Demonie,choć na chwilę

Z tej rzeczywistości,która daje tylko zbiegi okoliczności i fatalne pomyłki

która obdarowuje mnie niespełnionymi marzeniami i płonnymi nadziejami

która skąpi mi szalonych radości i pięknych chwil

Biegnij Demonie,może choć może przez ułamek życia

oboje będziemy prawdziwie szczęśliwi...

23:10, bluemonx
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 12 sierpnia 2008
poczuj to..

Zakochaj się w zieleni mojego spojrzenia

złap w dłonie okruchy moich łez

Smakuj dotykiem moje uniesienia

Tańcz radośnie w takt mojego szczerego smiechu

płacz wzruszeniem gdy dopada mnie melancholia

Zachwyć się moimi snami

rozczul się nad moim zawstydzeniem

Zakochaj się do szaleństwa w mojej euforii

poczuj to..

co ja...

22:08, bluemonx
Link Dodaj komentarz »
środa, 16 lipca 2008
Upadek

Chociaż raz chcę upaść w miękkość Twojego szeptu

zamiast w ostre kolce ciszy

Nie dać się rozerwać szponom samotności

rozszarpać zębom bezsilnego oczekiwania

Chcę unieść wysoko głowę z radosnym uśmiechem

zaczerpnąć głęboko w płuca szczęście

Rozłożyć ręce szeroko i wysłać wiatrem śmiech

tańczyć dla szemrzącej trawy

To marzenie tli się  lecz umiera codziennie

w gasnącym blasku moich oczu

w zmęczonej twarzy w lustrze,w drżeniu rąk

w grymasie zaciśniętych ust..

Nie czuję słońca, księżyc nie oświetla moich snów

jestem pozostałością po człowieku

jestem marzeniem o Tobie,jstem .. już nigdy sobą..

22:17, bluemonx
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 19 czerwca 2008
Zbrodnia i Kara

catPrzestępstwem jest moje życie

przeklęte myśli i niemoralne intencje

Nienawidzę sposobu w jaki Cię kocham i tego jak cierpię

Potępiona przez stereotypy zachowań

Jestem wyklęta przez książkowe ideały

Nienawidzę swojego ciała, które czuje każdą cząsteczką

każdym molekułem

Zbrodnią jest pragnąć czego nie wypada

mieć zakazane serce,z lodu.. który Ty topisz

Nienawidzę dni podporządkowanych rutynie

dni pustych,dni bezbarwnych,dni bez Ciebie

Karą jest mieć Cię przez sekundy i nie mieć wiekami

spoglądać w wąską kocią źrenicę i zazdrościć

beztroski

Nienawidzę wypełniania dni nietobą,nieczuciem,nietęsknotą

czasu który upływa zawsze wbrew pragnieniu

Karą jest bycie mną...........

16:43, bluemonx
Link Dodaj komentarz »
środa, 04 czerwca 2008
prawo serii..

ustaTeraz Ty..??

Każesz mi myśleć o sobie,rozpieszczasz ciałem i słowem

karmisz uszy pieszczotą obietnic,oddechem szeptu

Teraz Ty..?

Malujesz muśnięciem głosu mój uśmiech

budzisz do życia moje zgorzkniałe serce

rozjaśniasz radością moje myśli

Teraz Ty..?

Dajesz mi tęsknotę za dźwiękiem telefonu

szkicujesz wspomnienia muzyką Garou,smakiem whiskey

otwierasz oczy na piękno nieba nocą

Teraz Ty..

budujesz tamę dla moich zatroskanych uczuć

tłumisz w zarodku nadzieję na kolejne nasze jutro

Teraz Ty..

uczysz mnie latać,lecz...

Tak,teraz Ty.. nigdy nie pozwolisz mi wznieść się ponad chmury..

23:19, bluemonx
Link Dodaj komentarz »
piątek, 18 kwietnia 2008
Kochać...

Kochać.. i nie wyrażać tego słowami

kochać i milczeć myślami

kochać i uśmiechem udawać obojętność

kochać i cierpieć w ciemności

znosić samotność nie będąc samym

przełykać gorzką tęsknotę z uśmiechem na ustach

kochać wiedząc że to droga donikąd

składać nadzieję ze strzępek

żyć bezbarwnie by śnić kolorowo

głodzić duszę,chłodzić sny

by tylko przy Tobie,tylko.. przy Tobie

śnić kolorowo na jawie i jeść truskawki

wdychać cukierki..

23:41, bluemonx
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 27 marca 2008
Oczekiwanie..

czekanieCzekam na cud..

na sekundy zamknięte w dwóch godzinach

Na uniesienie warte miliony łez,tygodnie tęsknoty..

Otoczę kultem doskonałą niedoskonałość Twojego ciała

odmierzę Cię dawkami w narkotycznej euforii

zaspokajając głód duszy i serca

Spłonę w chłodnej wilgoci Twoich ust

Niech Twoja duma,mój dawca rozkoszy

poparzy mi język,rozerwie mnie w ekstazie

Paznokciami nakreślę magiczne runy na Twych plecach

W moim gardle uśmiercę oddech,przerażony,

że stanie się jękiem

Wtedy umrę..

I narodzę się po ułamku chwili

z Twoim drżeniem w ramionach

Z nową i silną reinkarnacją mojego pragnienia i głodu

z niedojrzałym jeszcze smutkiem głęboko w sercu

z raczkującą zaledwie..maleńką..

nadzieją na kolejną

dwudziestą piętnaście wieczorem..

21:38, bluemonx
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4